Upał niemiłosierny strasznie gorąco tylko w lesie było fajnie chociaż na niektórych odcinkach piaski potworne singielek ciekawy, bo przypominający naszą bażantarnię, ale i tak było warto polecam każdemu ! :)
Dzisiaj Matki Boskiej Zielnej, więc i my mamy wiecheć :) wszędzie rowerem :D Anka ma na drugie imię Maria, więc to i jej święto - lody były najlepszą częścią świętowania. A wieczorem.... Spotkanie w Sztumie z ekipą. Ze względu na uraz palca, bieg zakazany, więc dzisiaj tylko duathlon :) też milusio.
Korona Wysoczyzny Elbląskiej :) czyli miejska wakacyjna wycieczka rowerowa, niedziela spędzona w miłym, rowerowym towarzystwie. Były słoneczniki...a na koniec był:
Po tym jak pół dnia straciłam na wizytę na SOR...miałam pewność,że jednak jestem cała, można było iść na rower :D Przy końcu sesji takie oblężenie - ciekawostka, ta niebieska siatka zabezpiecza pawie <3 cudo.