Jak wyruszałam była piąta rano :) piękne jasne niebo, pełno jasnych gwiazd i księżyc, niestety zaraz miało się to zmienić...bo nadszedł ,,Ostry Cień Mgły". Nawet Wisły nie widziałam...zamku w Malborku też nie. Odwiedzinki w nowej siedzibie Cycling Planet w Kowalach dokończenie akcji - Czekolada na Kresy https://www.facebook.com/share/p/sWCY2H25MseGKzow/ wizyta u fryzjera (a co tam ;) ) udało się obejrzeć premierowo wystawę iluminacji świetlnych Garden od Light w Parku Kolibki :) a na koniec ...końcówka kręgli w Elblągu. Ciekawy dzień :D
Upał niemiłosierny strasznie gorąco tylko w lesie było fajnie chociaż na niektórych odcinkach piaski potworne singielek ciekawy, bo przypominający naszą bażantarnię, ale i tak było warto polecam każdemu ! :)
Po sobotnich hulankach z córką niedziela miała być moja, w poszukiwaniu słoneczników ;) pogoda zamówiona, więc w drogę. Pierwszy przystanek - stare miasto Elbląg, bo pod Piekarczykiem spotykała się Grupa Rowerowa STOP. krótka wycieczka do Pasłęka, tam przerwa na lody (poszukiwałam pistacji, ale była tylko śmietanka z pistacją)...koledzy odbili na Mariankę i dalej Elbląg, a ja miałam pomysł, bo czemu nie - no i pojechałam w kierunku Fromborka :) górki i pagórki, brak drogi, bo remont :D We Fromborku szybki obiad, przy okazji spotkałam kolegę motocyklistę (wszędzie można spotkać znajomych) i dalej w trasę. Ominęłam wielki front burzowy, dostałam boczny wiatr myk i Stare Pole. Na sam koniec Ania stwierdziła, że muszę z nią dokręcić, więc wstałam z fotela,a byłam już w domu :D i dokręciłam z nią do okrągłego - kochane dziecko, wie jak matkę dobić :D hahaha
Tą wycieczką osiągnęłam moje pierwsze 10.000km pierwsze w moim życiu rowerowym....szok. Chyba muszę rowerom zrobić przeglądy :D