Z rana wzium, później imieninkowo taty....dwie śnieżyce zaliczone i mocny wiatr :/ Za to trafiłam na finały drugiego dnia zawodów wędkarskich na rzece Elbląg. I miły akcent - spotkałam Dareckiego :)
Gwiazdunia stwierdziła, że trzeba poszukać wiosny i rozpocząć sezon. No ok. Tylko fizjo coś za mocno krzyczał....odpoczynku ciąg dalszy :( , aż mnie skręca eh