To był ciężki weekend, ale owocny w doświadczenie i dużo emocji :) Dzisiaj zdobyłam pierwsze miejsce open kobiet na dystansie 170km, jestem zadowolona :) Łatwo nie było...oj nie. Pozdrawiam wszystkich uczestników i polecam zawody bardzo :)
Prawie 10h w siodle...boli jak nigdy. Poranna mgła jak nigdy i 8 stopni. później było lepiej - Pelplin. tia...dla spostrzegawczych - Pelplin Pelplin :) Starogard Gdański też jest piękny! Swarożyn
Pierwsze w życiu zawody i od razu z grubej rury! Szutry to nie przelewki oj nie....ale dojechałam, i to nie ostatnia ;) z najlepszą ekipą! Turbo Ptyś #kieszonka #kierownica pozdrawia!!! Polecam zawody z cyklu Szutroza są jeszcze dwa etapy ;)
Dwa punkty depresyjne na rzecz akcji -> #STOPdepresji
Plus zakończenie sezonu morsowego nad jeziorem Kuksy organizowane przez Dzierzgoń Team
Pomimo wiatru w twarz przez prawie całą trasę, bo na powrocie zmienił się kierunek i znowu w twarz hahaha burza plus dwa razy deszcz - buty i spodnie mokre, a no i pierwsza w tym roku guma....ale i tak uśmiech na twarzy i bardzo udany dzień (jazda za widnego heh rarytas)
Nocka - Po co spać jak można kręcić tym razem w deszczu (taki speszal edyszyn :D ) Jestem z siebie zadowolona, jako jedyna uczestniczyłam we wszystkich nockach, zaczynając od tamtego roku (organizator się nie liczy :P ). Dało mi to w kość, ale też otworzyło oczy na pewne aspekty, oj tak. Kilka złotych zasad zapisałam w kajecie. Gniew zaliczony, Kwidzyn, Sztum, no i Lisewo Malborskie. Chyba wszyscy byliśmy świadomi co nas czeka,bo prognozy były bezlitosne. Najlepszy team na nocki w składzie Robert, Marek, Zdzisiek, Roman, Marek, Marcin i rodzynek czyli ja. Bardzo duże doświadczenie, test ciuchów i sposobu ubierania, bo to nie jest takie oczywiste jak się wydaje. Dużo pokory i czasu mi potrzeba, ale bardzo dziękuję za nowe ekstremalne doświadczenie i wyrozumiałość. Trzeba jeździć dalej :)