Tak jakoś wyszło, że trening nocny mi wpadł. Pogoda to jest jednak nieprzewidywalna.....miało wiać, no wiem, ale żeby aż tak? Wyjazd dokładnie 18:45 z placu Jagiellończyka stawił się tylko Zdzisław ;) wlekliśmy się do NDG, bo wiało strasznie, podmuchy mocne, wmording cały czas. W NDG Zdzisiu odbił na Marzęcino, bo nie miał tyle czasu, aby zrobić całą trasę. Kontynuowałam jazdę, więc samemu, pomału, uparcie wlekąc się do przodu. Pierwsza była rafineria: Później cudna Gdańska starówka skąpana w mroku i gęsto zaludniona :D Długą miałam problem przejechać - skąd się biorą ci ludzie hahaha Moją uwagę przykuł mural na Korzennej, więc odwiedziłam Heweliusza ;) Później był Wrzeszcz i Stary Maneż. Na powrocie wiatr był zdecydowanie bardziej przyjazny, lekko osłabł, a od granic Wisły temperatura lekko spadła (poniżej 8-7 stopni) W łóżeczku byłam po 2:30. Udana nocka, chociaż krótka, ale do pracy trzeba było wstać ;)
ELBLĄG-Bielnik I-Bielnik II-Kępki-Stobna-Solnica-Rakowiska-Rakowo-Jazowa-Kazimierzowo-Władysławowo-ELBLĄG A przed wycieczką - rozgrzewka :) Ładny, słoneczny dzień to i frekwencja dopisała :) Taki trochę dziewiczy ten "szlak" :D
Miał być event z ogniskiem, który bardzo chciałam....w pociągu dostałam info, że event odwołany, bo deszcz czy wiatr. No cóż, pokręciłam się po Tczewie i siup w drogę do domu. Było ciepło, ale fakt podmuchy boczne czasami odczuwałam za bardzo, deszczyk? raczej mżawka :D
ZŁOTOWO-MALBORK- NOWY STAW-LICHNOWY-LISEWO MALBORSKIE-KOŃCZEWICE-GNOJEWO-KAŁDOWO-MALBORK-KRASZEWO-ZŁOTOWO Taka oto piękna droga rowerowa powstaje między Malborkiem a Starym Polem, dla szosy przejezdny jest odcinek Malbork - Królewo ;) dobre i to. Nówka sztuka stacja Orlen w Nowym Stawie zaliczona :D Uwielbiam te mosty :)
Wolno i rekreacyjnie z córcią wybrałyśmy się na akcję charytatywną dla chorej Lidki do Nowego Stawu :) oczywiście rowerami ;) Bieganie w SPD nie polecam, ale w szczytnym celu musiałam :D ;) Najlepszy biegacz - Andrzej Potoczek :)